Oana

Opowiem wam o mojej podróży

Urodziłam się w ortodoksyjno-chrześcijańskiej rodzinie.   Mimo, że sama nazwa wskazuje na chrześcijaństwo, to tak naprawdę dopiero później odkryłam, że właściwie Ne byłam chrześcijanką. Miałam tylko ten status i udawanie przeze mnie Chrześcijanki , co oznacza naśladowanie Chrystusa. Musisz czynić i żyć według Biblii, która jest Słowem Bożym. .

Byłam dobrym człowiekiem, robiłam dobre uczynki inny,  pomagałem ludziom, chodziłam do kościoła, ale byłam także bezstronna, bardzo tolerancyjna i nie lubiąca idei, że muszę żyć moim życiem  dla kogoś innego (czyli Boga,  ponieważ to powoduje, że czuję się jakbym była niewolnikiem.

Na  początku roku 2017 mój brat odkrył prawdę (tak o niej mówimy). To znaczy, że otrzymujesz objawienie w sercu, umyśle, duchu. To  może być inne dla każdego, ale kiedy już to się wydarzy, to wiesz., że to wydarzyło się naprawdę.

Zatem mój brat dowiedział się prawdy o chrześcijaństwie od jednego z jego współpracowników. Mój brat był ateistą / agnostykiem, więc kiedy  usłyszałam, że stał się chrześcijaninem, to  nie mogłam  w to uwierzyć .

Od 2013 roku, kiedy spotkałam grupę chrześcijańskich protestantów  w USA,  zaczęłam aktywnie zadawać pytania dotyczące istnienia i religii: dlaczego istniejemy? czym jest prawdziwa religia i Bóg? Dlaczego Muzułmanin, a nie Chrześcijanin? Dlaczego Buddysta, a nie Hindus?  Co  jest prawda tego świata i której powinniśmy ufać?

Starałam się trochę czytać na temat buddyzmu, potem przez jakiś czas praktykowałem prawo przyciągania .

I ciągle modliłam się do Boga, aby dał mi objawienie, aby zobaczyć prawdę . Byłem bardzo ciekawa  tych protestantów, których spotkałam w lecie a nie mogłam ich zobaczyć (nie  fizycznymi oczami, ale duchowymi) ; ci ludzie byli tak mili dla każdego, serdecznie mnie przyjęli do swojej grupy, chcieli pokazać mi   Jezusa i sprawić, abym zrozumiała. Spotykałam się z nimi, ale nie rozumiałam ich sposobu działania, jak to wszystko się dzieje i skąd przychodzi wiara. Czasami się z nich wyśmiewałam, jak każdy inny.

Więc, w 2017 roku, w sierpniu, odbyłam rozmowę z moim bratem, pytając, co on zobaczył i jak on zrozumiał prawdę o naszej egzystencji, o której tak wiele osób nie wie. I zapytał mnie: dlaczego  tak trudno ci się poddać Bogu i Jego słowu?

I powiedziałem mu: Ponieważ Bóg może być czasami okrutny. Bóg odrzuca homoseksualizm. Nie mogę zaakceptować takiego Boga., który nie pozwala na miłość dwojga osób, bez względu na płeć.  Po drugie, ponieważ nie chcę żyć, będąc Bożym niewolnikiem i robiąc to, co On mówi, że powinniśmy robić . To spowodowałoby, że czułabym się zbyt skrępowana. Nie mogłam zaakceptować wielu rzeczy.

A potem mój brat powiedział: ,,Odpowiedziałaś więc sobie na pytanie. Musisz je po prostu zaakceptować’ .I w tamtej chwili zrozumiałam . To było tak, jakby zasłona została zdjęta z moich oczu i mogłam zobaczyć . Nie ważne,  jak trudno jest pewne rzeczy zaakceptować i jak bardzo różnią się  od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, to Słowo  Boga, to jest prawdą i Ono pomaga nam dostać  się do nieba i zyskać życie wieczne.

Więc musisz to zaakceptować, nawet jeśli ci się to na początku nie podoba. Ja nagle zrozumiałam, co jest dobre, co jest złe, co powinnam  robić, a czego nie . To wszystko stało się takie jasne. Wiesz, bardzo trudno jest zdefiniować etykiety, kodeks moralny dla wszystkich,  ponieważ jesteśmy kulturalnie tacy różni, ale nawet między rodzinami, na przykład jeden rodzic mówi, że robienie tego a tego jest złe, a drugi rodzic mówi, że nie, że robienie tego jest właściwe. Więc nie zawsze wiemy, co jest dobre, a co złe, co jest grzechem, a co nie. Ale Biblia … Nauczyłam się, że prawda i wiele kodeksów moralnych , które znamy dzisiaj, jest z Biblii. Ale nazywam to po prostu kodeksem moralnym, a naprawdę to pochodzi od Boga i Jego mądrości. To jest więc moja historia.

Dzisiaj żyję cały czas jako Chrześcijanka. Niestety, mój brat nie żyje jako Chrześcijanin. Myślę, że to jest zbyt ciężkie dla niego, ten ciężar, aby pozbyć się ziemskich przyjemności.

Moja rodzina rzekomo jest chrześcijańska, ale oni tak naprawdę tylko udają i się tak siebie nazywają. Nie odzwierciedlają chrześcijańskiego stylu życia. Jest to dla nich jakby tylko teoria, bez praktyki. Jestem więc jedyną Chrześcijanką w mojej rodzinie i nie mam chrześcijańskich przyjaciół wokół mnie.  Rzadko chodzę do kościoła, ponieważ pracuję w niedzielę przez większość czasu, ale kiedy już idę, czuję się jak w domu,  taka odciążona. Czuję się bardzo samotna, bo nie mam nikogo bliskiego, by podzielić się moją wiarą . Ale za to  rozwijam moją osobistą relację z Bogiem . Wiem, że On jest dla mnie.  Ale jest to jakby  ciągle jednostronne, ponieważ wciąż nie mogę Go usłyszeć , kiedy odpowiada na moje modlitwy. Ale mimo tego, że Go nie słyszę, to mam 100% pewność, że On żyje przeze mnie i przez każdego innego wierzącego.

 

Dodaj komentarz / Add comments

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o