Idę

Początkowo ten wiersz nie był wcale dedykowany Bogu, a mężczyźnie. Ale priorytety się zmieniły – to Bóg daje całkowity pokój i bezpieczeństwo w swoich ramionach. Chwała Jemu i tylko Jemu.

Idę…moje stopy i myśli przez wiatr niesione,
oczy ufnie patrzą w Błękit,
kołyszę się między kwiatami,
rzeźbię wzrokiem każdą falę na piasku,
rysuję gwiazdozbiory na granacie nocy,
całe dnie spędzam na nadawaniu imion obłokom…
mam tyle czasu…
Ale bywało, że biegłam na oślep a źdźbła traw
cięły mi twarz,
promienie słońca były wrogim żywiołem,
chciałam przeskoczyć wszystkie fale,
by za horyzontem odnaleźć spokój.
Jednak nadszedł deszczowy dzień-
stanęłam jak zwykle-pod dużym drzewem,
aby w ciszy przeczekać gniew aniołów,
wtedy ktoś ogrzał mnie przytulnym skrzydłem-
…to miłość miała Twoje ramiona…

Iwona, 2003

Dodaj komentarz / Add comments

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o